W drugiej połowie października Google ponownie daje się we znaki właścicielom stron. Barry Schwartz z Search Engine Roundtable odnotował 16 października skok zmienności w rankingach, a przede wszystkim wyraźny wzrost liczby zgłoszeń ze społeczności SEO dotyczących zmian pozycji, ruchu odsyłającego i ogólnych zakłóceń w wynikach wyszukiwania. Aktualizacja wpisu z 19 października pokazuje, że przez weekend sytuacja nie wróciła do normy.
---
Co się dzieje
Od ok. 15–16 października część narzędzi monitorujących SERP-y pokazuje podwyższoną zmienność, a na forach branżowych (m.in. WebmasterWorld) przybywa zgłoszeń o nagłych spadkach ruchu.
Google niczego nie potwierdziło – na dziś to aktualizacja niepotwierdzona. Ostatni oficjalny core update ruszył 21 maja 2026 i zakończył się 2 czerwca, więc rynek od tygodni spodziewa się kolejnego.
Część społeczności spekuluje, że nowy core update już trwa albo właśnie startuje.
Kontekst – gorąca jesień w Google
Wrześniowa aktualizacja spamowa ruszyła 24 września i zakończyła się 8 października; według SER przebiegła w trzech falach: 25–27 września, 30 września oraz 4–6 października.
Wcześniej obserwowano niepotwierdzone wahania 23/24 września, 15 września i w okresie 4–13 września.
Równolegle rośnie liczba ręcznych działań (manual actions), czyli kar nakładanych przez pracowników Google.
Co zgłaszają właściciele stron
Gwałtowne spadki ruchu niezależnie od typu serwisu – sklepy, portale newsowe, blogi; niektórzy raportują zerowy ruch przez 6–7 godzin w nocy.
Spadek widoczności w Google Discover i Google News, a w zakładce Wiadomości pojawiają się nieaktualne materiały – nawet sprzed tygodni czy miesięcy. Część wydawców twierdzi, że Discover zniknął im całkowicie na dwa dni.
Pozornie normalny ruch, ale załamanie konwersji – przy jednocześnie dużym udziale ruchu botów.
Pojedyncze zgłoszenia o silniejszej lokalizacji wyników, która spycha w dół dostawców działających globalnie.
Wielu liczyło, że koniec aktualizacji spamowej ustabilizuje sytuację – stało się odwrotnie.
Ważne zastrzeżenie: narzędzia mogą wprowadzać w błąd
Zewnętrzne narzędzia do śledzenia pozycji od kilku tygodni mają problemy z wiarygodnym odczytem wyników Google, na co sam Schwartz zwraca uwagę przy prezentowanych danych.
Wykresy zmienności traktuj orientacyjnie. Wiarygodniejszym źródłem są własne dane: Search Console i analityka.
Co robić teraz
Nie wprowadzaj pochopnych zmian na stronie w reakcji na kilkudniowe wahania – poczekaj na stabilizację, a jeśli Google potwierdzi aktualizację, co najmniej tydzień po jej zakończeniu.
Sprawdź w Search Console, czy spadki dotyczą konkretnych zapytań, sekcji czy kanałów (Wyszukiwarka vs Discover vs News).
Oddziel ruch botów od ruchu użytkowników, zanim wyciągniesz wnioski o konwersji.
Zweryfikuj, czy w Search Console nie pojawiło się ręczne działanie.
Jeśli mocno zależysz od Discover lub News, przygotuj plan dywersyfikacji ruchu (newsletter, social media, ruch bezpośredni).
Śledź Google Search Status Dashboard – to tam pojawi się ewentualne oficjalne potwierdzenie.
---
Mamy wyraźne sygnały zamieszania w wynikach, ale bez oficjalnego potwierdzenia ze strony Google i z zastrzeżeniem, że narzędzia pomiarowe są dziś mniej wiarygodne niż zwykle. Najrozsądniejsza strategia na najbliższe dni: obserwować własne dane, nie panikować i nie podejmować dużych decyzji na podstawie tygodniowych wahań.
Więcej informacji: https://boostwave.pl/blog/
Źródło: Search Engine Roundtable, Barry Schwartz, 16 października 2026 (aktualizacja 19 października).