Kto miał nadzieję na spokojny weekend, ten się przeliczył. Ogłoszona w czwartek 24 września aktualizacja Google September 2026 Spam Update zaczęła być odczuwalna już w piątek, a w sobotę wahania w wynikach wyszukiwania osiągnęły szczyt. W niedzielę sytuacja nieco się uspokoiła, ale to dopiero początek – Google zapowiedziało, że wdrożenie potrwa około dwóch tygodni, a minęło zaledwie pięć dni.
Co pokazują narzędzia
Praktycznie wszystkie monitory zmienności SERP – Semrush Sensor, AccuRanker Grump, Mangools, Wincher, Sistrix, Mozcast, Algoroo i inne – zanotowały wyraźne skoki, ze szczególnie wysokimi odczytami w sobotę 26 września. Barry Schwartz z Search Engine Roundtable zauważa, że tegoroczne spam updates wydają się mieć znacznie większy zasięg niż te sprzed kilku lat.
W co celuje aktualizacja?
Oficjalnie nie wiadomo. Google nie podało konkretnych taktyk, które są na celowniku, ale ogólne przypuszczenie jest takie, że nie chodzi o jedną praktykę, lecz o cały zestaw. Glenn Gabe, który od piątku publikuje własne obserwacje, raportuje duże spadki na wielu stronach – w różnych branżach i krajach. Wśród poszkodowanych wskazuje serwisy budowane na masowo generowanej treści AI oraz strony programatyczne (nazywa to zjawisko „Mt. AI" i „Mt. Programmatic"). Wspomina też, że wiele firm próbuje obecnie „ogrywać" wyszukiwarki AI, co może być jednym z powodów tak intensywnej serii aktualizacji – to już czwarty spam update w tym roku, po marcu, czerwcu i sierpniu.
Co to oznacza dla twórców i marketerów
Jeśli prowadzicie stronę opartą na dużych ilościach automatycznie generowanej treści, cienkich podstronach tworzonych pod frazy albo agresywnym pozyskiwaniu linków – to dobry moment, żeby zajrzeć do Search Console i porównać dane od 25 września z poprzednimi tygodniami. Warto pamiętać, że aktualizacja jeszcze trwa, więc pochopne wyciąganie wniosków i gwałtowne zmiany na stronie w trakcie wdrożenia to zwykle zły pomysł. Lepiej zebrać dane, poczekać do zakończenia rolloutu i dopiero wtedy analizować.
A jak u Was?
Odczuliście weekendowe zmiany? Spadki, wzrosty, a może cisza? Podzielcie się w komentarzach – najciekawsze są konkrety: branża, typ treści, skala zmian. Im więcej danych zbierzemy, tym łatwiej będzie zrozumieć, co tak naprawdę Google tym razem wzięło na celownik.
więcej informacji: https://boostwave.pl/blog/
Źródło: https://www.seroundtable.com/recap-09-2 ... 42173.html