czy u Was też było nerwowo w ostatnich dniach? Narzędzia do monitorowania SERP-ów pokazały wyraźne wahania w wynikach Google. Zaczęło się około 23 września, możliwe że już 22. Zawirowania trwały jeszcze przez cały 24 września.
Co się właściwie dzieje?
Barry Schwartz z Search Engine Roundtable zwraca uwagę na ciekawą rzecz. Na forach mniej się o tym dyskutuje niż przy wcześniejszych aktualizacjach. Powód jest prosty: Google wysyła do stron coraz mniej ruchu, więc wiele osób po prostu mniej to odczuwa. Mimo to sygnałów jest na tyle dużo, że można mówić o niepotwierdzonej aktualizacji algorytmu.
To zresztą nie pierwszy taki epizod w tym miesiącu. Wcześniej były wahania około 15 września, a jeszcze wcześniej dziwne ruchy między 4 a 13 września. Część branży podejrzewa, że te niepotwierdzone zmiany zapowiadają zbliżający się core update.
Aktualizacja: Google potwierdziło September 2026 Spam Update
24 września Google oficjalnie ogłosiło, że rozpoczęło wdrażanie wrześniowej aktualizacji antyspamowej (September 2026 Spam Update). Wahania mogą więc wynikać zarówno z niepotwierdzonych zmian rankingowych, jak i z początku tego rolloutu.
Co pokazują narzędzia?
Wzrost zmienności w ciągu ostatniej doby odnotowały m.in. Semrush Sensor, Sistrix, Mozcast, AccuRanker, Algoroo, Wincher, SimilarWeb i Advanced Web Ranking.
Co zgłaszają właściciele stron?
Na WebmasterWorld powtarza się kilka wątków:
Google Discover: artykuły dostają krótki zastrzyk ruchu na 1–3 godziny, po czym ruch spada do zera. Niektórzy piszą o spadkach z Discover rzędu 70%.
Przychody z reklam: jeden z wydawców twierdzi, że jego przychody reklamowe we wrześniu spadły mniej więcej o połowę.
Pozycje: ktoś obserwuje utratę około 20% najlepiej rankujących fraz. Według niego to cykliczny wzorzec, który po osiągnięciu dna zwykle się odwraca.
E-commerce: właściciel sklepu zgłasza dni bez ani jednej sprzedaży z ruchu z Google.
Co robić w takiej sytuacji?
Z mojego doświadczenia najgorsze, co można zrobić, to panikować i przebudowywać stronę w trakcie trwającej aktualizacji. Kilka rzeczy, które warto zrobić teraz:
Nie wprowadzaj gwałtownych zmian, dopóki Spam Update się nie zakończy. Rollout trwa zwykle kilka dni lub tygodni.
Zapisz stan wyjściowy: pozycje kluczowych fraz, ruch z Search Console (osobno Search i Discover), konwersje. Bez tego trudno potem ocenić, co faktycznie się zmieniło.
Przejrzyj profil linków i treści pod kątem tego, co Google może uznać za spam: masowo generowane teksty, niskiej jakości linki czy strony pisane pod wyszukiwarkę zamiast pod użytkownika.
Dywersyfikuj źródła ruchu: newsletter, aplikacja, social media. Jeden z wydawców zauważył, że jego nowa aplikacja szybko zaczęła generować sporo ruchu, gdy Discover zawiódł.
Jeśli nie masz czasu ani zasobów, żeby samodzielnie analizować wpływ aktualizacji, warto oddać to komuś, kto robi to na co dzień. Ja w takich sytuacjach polecam Boostwave( https://boostwave.pl/ ). Pomagają w audytach SEO, analizie spadków i planowaniu strategii, która jest odporna na kolejne zmiany algorytmu.
Na marginesie: nowość w Profilu Firmy w Google
Tego samego dnia pojawiła się informacja, że Google testuje w Profilach Firmy funkcję automatycznego ustawiania godzin otwarcia. Wystarczy opisać godziny zwykłym tekstem, a AI Google przerobi to na uporządkowany format widoczny w wyszukiwarce i Mapach. To drobiazg, ale dla małych, lokalnych firm może być wygodny.
Źródło: Search Engine Roundtable – Google Search Ranking Volatility Hits September 23rd & 24th
A jak to wygląda u Was? Widzicie spadki, wzrosty, a może spokój? Szczególnie ciekawi mnie, czy ktoś też traci ruch z Discover. Podzielcie się obserwacjami!