Cześć. Mam już dobrą pracę w dziale finansowym, ale moi rodzice i mąż ciągle wiercą mi dziurę w brzuchu, że mam tylko licencjat. Żeby mieć spokój, pomyślałam, że dopiszę się na zaoczne. Znalazłam u nas na WSE
Ekonomia niestacjonarnie Białystok. Ponieważ idę tam głównie po dyplom, chciałabym zapytać, czy zjazdy są bardzo męczące? Chodzi mi o to, czy często siedzi się w ławkach od 8 rano do 20 wieczorem?