Reklamodawcy mają coraz większy problem z rozpoznaniem, jaki typ reklamy lokalnej widzą w wynikach Google. Nie ma zgody co do tego, czy konkretny lokalny format reklamowy w wyszukiwarce to Reklama Usług Lokalnych (LSA), czy inny rodzaj lokalnej reklamy Google. To nie jest problem kosmetyczny. Od typu reklamy zależy, za co płacisz, jak mierzysz wyniki i z kim faktycznie konkurujesz.
Co się wydarzyło
Specjalista od marketingu firm HVAC, Ryan, opublikował na X zrzut ekranu reklamy i zapytał, czy dolna reklama to LSA. Anthony Higman, uznawany za jednego z najlepszych znawców tego formatu, potwierdził, że tak, ale przyznał jednocześnie, że praktycznie nikt nie jest w stanie tego rozpoznać. Jako wskazówki podał dwa elementy: obecność opcji wysłania wiadomości oraz oznaczenie “verified”. Dodał też, że Google obecnie jeszcze bardziej zaciera różnice między formatami.
Najciekawsze było to, co stało się w komentarzach. Część osób uznała reklamę za zwykłą reklamę w wyszukiwarce z włączonymi rozszerzeniami lokalizacji, inni za LSA, a jeszcze inni za standardową reklamę połączoną z Profilem Firmy w Google. Sam autor pytania miał wątpliwości, bo przycisk rezerwacji online i sposób prezentacji po kliknięciu nie pasowały mu do LSA. Barry Schwartz z Search Engine Roundtable podsumował, że tak duże zamieszanie wśród ekspertów Google Ads pokazuje, że Google powinno lepiej komunikować te zmiany.
Skąd bierze się zamieszanie
Główny powód to trwająca migracja. Google przenosi platformę Reklam Usług Lokalnych do głównego systemu Google Ads i tworzy w tym celu nowy, wyspecjalizowany typ kampanii Performance Max nastawiony na rozliczenie za pozyskanego klienta (pay-per-lead).
Harmonogram jest rozłożony w czasie. Od sierpnia 2026 migracja objęła wybranych reklamodawców z USA w branżach takich jak hydraulika, klimatyzacja, elektryka czy sprzątanie. Pod koniec 2026 roku rozszerza się na kolejne grupy, a w 2027 roku mają zostać przeniesione konta spoza USA i pozostałe kategorie. Oznacza to, że przez wiele miesięcy w wynikach wyszukiwania funkcjonują obok siebie stare LSA, nowe kampanie PMax pay-per-lead oraz klasyczne reklamy z lokalizacją, a ich wygląd się do siebie upodabnia.
Co się nie zmienia, a co tak
Model rozliczeń zostaje. Nadal płaci się tylko za wartościowe leady, takie jak telefony i wiadomości, a nie za kliknięcia. Reklamy mają się wyświetlać wyłącznie w wyszukiwarce i Mapach Google, w tych samych miejscach co wcześniej, a kampanie pozostają bez słów kluczowych, z targetowaniem opartym na kategoriach usług i obszarze działania.
Zmienia się sposób zarządzania. Budżety, targetowanie i odpowiedzi na zapytania obsługuje się bezpośrednio w Google Ads zamiast w osobnym panelu LSA. Dotychczasowe raporty nie zostaną przeniesione, więc dane historyczne trzeba wcześniej zarchiwizować. Znika ręczne ustalanie stawek oraz docelowy CPA na poziomie branży, a budżet tygodniowy zostaje automatycznie podzielony przez siedem i zamieniony na dzienny. Dane firmy, czyli nazwa, adres i godziny otwarcia, synchronizują się jednokierunkowo z Profilu Firmy w Google do Google Ads.
Dlaczego to ma znaczenie w praktyce
Jeśli analizujesz konkurencję i widzisz lokalną reklamę, nie zakładaj automatycznie, że wiesz, z jakim formatem masz do czynienia. Ktoś, kto płaci za kliknięcie, ma inny rachunek ekonomiczny niż ktoś, kto płaci wyłącznie za telefon lub wiadomość. Błędna ocena prowadzi do złych decyzji: przepłacania w aukcji, niepotrzebnego uruchamiania drugiego formatu albo rezygnacji z kanału, który mógłby działać.
Sygnały takie jak przycisk wiadomości czy oznaczenie weryfikacji są dziś najczęściej wskazywaną wskazówką, ale to obserwacja praktyków, a nie oficjalna reguła Google. Wygląd reklam się zmienia, więc te znaki mogą przestać być wiarygodne. Jedynym pewnym źródłem wiedzy o własnych reklamach jest konto reklamowe: typ kampanii i sposób naliczania opłat (za lead czy za kliknięcie).
Dla firm z Polski najważniejsza informacja jest taka, że konta spoza USA mają przejść migrację w 2027 roku. Warto już teraz uporządkować Profil Firmy w Google, bo to z niego nowe kampanie będą pobierać kluczowe dane, i regularnie eksportować raporty, które po przeniesieniu nie będą dostępne.
Czy Wy potraficie dziś z całą pewnością odróżnić LSA od zwykłej reklamy z lokalizacją? Jakie sygnały u Was się sprawdzają?
Więcej informacji: https://boostwave.pl/blog/
Źródło: Search Engine Roundtable, artykuł Barry’ego Schwartza z 27 października 2026.