Strona główna forum ‹ E-commerce ‹ Social marketing ‹ Nowe zasady i narzędzia reklamowe Google: co się zmienia?

Nowe zasady i narzędzia reklamowe Google: co się zmienia?

Problemy i zagadnienia dotyczące najnowszych metod promowania marki i produktów...


Posty: 54
Lokalizacja: Warszawa
Gadu-Gadu: 0

Pod koniec października Google wprowadził kilka zmian, które łatwo przeoczyć, bo ukazały się w krótkim odstępie czasu i dotyczą różnych usług. Razem pokazują jednak wyraźny kierunek. Google luzuje część sztywnych reguł dotyczących formatów reklamowych, daje reklamodawcom precyzyjniejsze narzędzia do pracy z klientami na różnych etapach relacji i rozbudowuje analitykę dla firm lokalnych.

--

Zanim przejdę do szczegółów, jedno zastrzeżenie. Nie wszystko, o czym się teraz mówi, to „nowa polityka” w ścisłym znaczeniu. Formalna zmiana zasad dotyczy AdSense. Aktualizacje w Google Ads to nowe funkcje kampanii, a nowe raporty w Profilu Firmy w Google są na razie testem widocznym tylko u części użytkowników. Warto to rozróżniać, bo od tego zależy, co trzeba wdrożyć od razu, a co wystarczy obserwować.

-

AdSense: mniej ograniczeń dla odtwarzaczy wideo

Najbardziej konkretna zmiana weszła w życie 22 października 2026 roku i dotyczy zasad ograniczeń dla zasobów reklamowych wideo w AdSense. Google usunął z nich dwa wymogi, które wielu wydawcom utrudniały projektowanie stron.

Pierwszy wymóg dotyczył treści towarzyszących (Accompanying Content). Do tej pory odtwarzacz z takimi treściami musiał ładować się w głównej części strony, czyli w obrębie właściwego artykułu czy wpisu. Ten warunek zniknął.

Drugi dotyczył odtwarzaczy przyklejanych (sticky). Wcześniej odtwarzacz musiał najpierw pojawić się w treści głównej i dopiero wtedy, gdy użytkownik przewinął go poza ekran, mógł zmienić się w pływające okienko. Teraz ani miejsce startu, ani sposób przejścia w tryb przyklejony nie są już narzucone.

W praktyce wydawcy mają więcej swobody w rozmieszczaniu odtwarzaczy, na przykład w bocznych kolumnach albo jako element widoczny od razu po wejściu na stronę. Google tłumaczy tę zmianę chęcią doprecyzowania, jakie rodzaje treści towarzyszących mogą być monetyzowane.

Jest jednak haczyk, o którym łatwo zapomnieć. Google przypomina, że zasoby wideo z treściami objętymi ograniczeniami mogą dostawać mniej reklam niż pozostałe. Większa swoboda techniczna nie oznacza więc automatycznie wyższych przychodów. Z mojego doświadczenia wynika też, że agresywne przyklejane odtwarzacze często pogarszają odbiór strony, a to odbija się na czasie wizyty i powrotach czytelników. Jeśli testujecie nowe rozmieszczenie, mierzcie nie tylko RPM, ale też zachowanie użytkowników. Krótkoterminowy wzrost przychodu z wideo może zostać zjedzony przez spadek ruchu powracającego.

-

Google Ads: cele cyklu życia klienta przed sezonem świątecznym

W Google Ads pojawiły się trzy aktualizacje celów związanych z cyklem życia klienta. Ich wspólny mianownik to możliwość dokładniejszego wskazania algorytmowi, kogo kampania ma pozyskiwać, a kogo odzyskiwać. Dotyczą kampanii Performance Max, Shopping, w sieci wyszukiwania i Demand Gen, a ich termin nie jest przypadkowy, bo zbiega się z przygotowaniami do Black Friday i świąt.

Pierwsza zmiana to rozszerzenie trybu wysokiej wartości (High Value Mode) na kampanie produktowe. Ten tryb był już wcześniej dostępny w innych typach kampanii i służy do pozyskiwania nowych klientów, którzy mają szansę zostawić więcej pieniędzy. Teraz trafia do kampanii Shopping, co dla sklepów internetowych jest istotne, bo to właśnie tam zwykle wydają największą część budżetu.

Druga zmiana to szersza dostępność celów utrzymania klientów (Customer Retention Goals) w kampaniach Performance Max, w sieci wyszukiwania i Shopping. Do dyspozycji są różne tryby. Tryb ponownego zaangażowania pozwala priorytetowo traktować osoby, które dawno nic nie zamówiły, przy jednoczesnym docieraniu do głównej grupy docelowej. Tryb nastawiony wyłącznie na utrzymanie pozwala z kolei prowadzić kampanię skierowaną tylko do wybranych segmentów obecnych klientów. Google wspomina też o trybie lojalnościowym. Warto pamiętać, że ze względu na ograniczenia prywatności reklamy mogą mimo wszystko trafiać także do osób spoza wskazanych segmentów, więc nie należy traktować tego jak kampanii zamkniętej wyłącznie na listę klientów.

Trzecia zmiana, moim zdaniem najciekawsza, to mnożniki procentowe, które wyszły z fazy beta. Dotąd przy celach pozyskiwania klientów można było dodać do konwersji stałą kwotę. Problem polegał na tym, że ta sama stała wartość przy małym koszyku działała zbyt agresywnie, a przy dużym zbyt słabo. Weźmy przykład z polskiego rynku. Jeśli sklep doliczał 80 zł za pozyskanie nowego klienta, to przy zamówieniu za 200 zł była to ogromna premia, a przy zamówieniu za 4000 zł niemal bez znaczenia. Mnożnik procentowy rozwiązuje ten problem, bo stawka rośnie proporcjonalnie do wartości koszyka. Ustawiając na przykład 20 procent (czyli mnożnik 1,2), licytujecie równie odważnie przy zamówieniu za 200 zł, jak przy zamówieniu za 2000 zł. Mnożniki są wdrażane w kampaniach w sieci wyszukiwania, Shopping, Performance Max i Demand Gen, zarówno w Google Ads, jak i w Search Ads 360.

Co z tego wynika w praktyce? Te funkcje działają tylko tak dobrze, jak dobre są dane, które do nich trafiają. Bez porządnie przygotowanych list klientów, poprawnie przekazywanej wartości konwersji i sensownej segmentacji algorytm nie ma się na czym oprzeć. Jeśli planujecie użyć ich w kampaniach świątecznych, sprawdźcie najpierw, czy listy klientów są aktualne i czy wartości zamówień trafiają do konta prawidłowo. Uruchamianie nowego trybu tuż przed szczytem sprzedażowym, bez okresu nauki, to ryzyko, którego nie polecam podejmować na całym budżecie. Lepiej przetestować go na wydzielonej części kampanii.

-

Profil Firmy w Google: nowe raporty skuteczności w fazie testów

Trzecia zmiana dotyczy firm lokalnych. Google testuje całkowicie przebudowaną sekcję raportów skuteczności w Profilu Firmy. Według zrzutów ekranu udostępnionych przez specjalistów, którzy już ją widzą, nowe raporty obejmują przegląd z rekomendacjami, dane o zaangażowaniu, znacznie bardziej szczegółowy widok opinii, informacje o odbiorcach oraz trendy wyszukiwania.

Trzeba podkreślić, że to test. Nawet część osób śledzących temat zawodowo jeszcze tych raportów nie widzi, a ich zakres częściowo pokrywa się z nowym panelem Google Business Home, o którym mówiło się dzień wcześniej. Nie wiadomo więc, w jakiej ostatecznej formie i kiedy funkcja trafi do wszystkich.

Mimo to kierunek jest czytelny i oceniam go pozytywnie. Dotychczasowe raporty w Profilu Firmy były dość ubogie, a właściciel lokalnej firmy miał niewiele danych do wyciągania wniosków. Lepszy wgląd w opinie i trendy wyszukiwania ułatwi decyzje, na które zapytania warto przygotować ofertę, które usługi wyróżnić i jak reagować na recenzje. Jeśli nowe raporty pojawią się na Waszym koncie, warto od razu zapisać punkt wyjścia, żeby mieć z czym porównywać kolejne miesiące.

-

Jak te zmiany zmieniają krajobraz reklamowy?

Patrząc na wszystkie trzy aktualizacje razem, widzę trzy wyraźne tendencje.

Po pierwsze, Google odchodzi od sztywnych reguł technicznych na rzecz większej swobody, ale jednocześnie przenosi odpowiedzialność na wydawców i reklamodawców. Zmiana w AdSense daje więcej możliwości, lecz to od Was zależy, czy wykorzystacie je w sposób, który nie zniechęci czytelników.

Po drugie, coraz większy nacisk kładzie się na wartość klienta, a nie samą liczbę konwersji. Tryb wysokiej wartości, cele utrzymania i mnożniki procentowe zachęcają do myślenia o tym, ile klient jest wart w dłuższej perspektywie i na jakim etapie relacji z marką się znajduje. Firmy, które mają porządnie zebrane dane własne, zyskają na tym najwięcej.

Po trzecie, rośnie znaczenie analityki. Zarówno nowe raporty w Profilu Firmy, jak i bardziej rozbudowane ustawienia w Google Ads wymagają regularnej analizy danych. Kto ograniczy się do włączenia funkcji i czekania na wyniki, raczej nie zobaczy dużej różnicy.

-

Od czego zacząć

Jeśli zarządzacie stroną monetyzowaną przez AdSense i korzystacie z wideo, przejrzyjcie obecne rozmieszczenie odtwarzaczy i zastanówcie się, czy nowe możliwości faktycznie mają sens dla Waszych użytkowników. Testujcie zmiany stopniowo i obserwujcie zarówno przychody, jak i wskaźniki zaangażowania.

Jeśli prowadzicie kampanie w Google Ads, przed sezonem świątecznym sprawdźcie jakość list klientów i przekazywanych wartości konwersji. Mnożniki procentowe warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy wartość zamówień w Waszym sklepie mocno się różni. Tryby utrzymania klientów najlepiej wdrażać na wydzielonej części budżetu i dać im czas na naukę.

Jeśli prowadzicie lokalną firmę, zaglądajcie regularnie do Profilu Firmy. Gdy nowe raporty się pojawią, zacznijcie od sekcji opinii i trendów wyszukiwania, bo tam najszybciej znajdziecie konkretne wskazówki do działania.

A jak to wygląda u Was? Ktoś już widzi nowe raporty w Profilu Firmy albo testował mnożniki procentowe w kampaniach? Chętnie poczytam o Waszych pierwszych obserwacjach.

Więcej informacji: https://boostwave.pl/blog/

Nowe zasady i narzędzia reklamowe Google: co się zmienia?

PostTeraz jest 30 paź 2026, o 20:51
Google

Posty: 427
Lokalizacja: Internet

Powrót do Social marketing