Mazury to w ogóle temat na osobną rozmowę, bo hotel hotelem, ale najlepiej zobaczyć je z wody. My w wakacje zamiast siedzieć w jednym miejscu wynajęliśmy łódkę na tydzień i każdy dzień nocowaliśmy w innym porcie. Przed wyjazdem przeczytałam ten tekst
rejsy po mazurach i trochę mnie przekonał, że to nie jest tylko dla żeglarzy z patentem. Dzieci były zachwycone, a my odpoczęliśmy bardziej niż w niejednym hotelu.